2 listopada 2013

Regina Brett "Bóg nigdy nie mruga". Recenzja


Mogę nazwać siebie fuksiarą, bo wytargałam ostatni egzemplarz w najbliższym mi Empiku. Ktoś może zapytać, dlaczego nie czytam ebook'ów. Otóż mam dziwne, hm... zboczenie? Nie lubię nawet wypożyczać książek w bibliotece! Dlatego, bo lubię gromadzić książki. Jak jakąś przeczytam, lubię odłożyć ją do prywatnej biblioteczki i z dumą patrzeć, jak ona rośnie. Dlatego trochę kasy wydaję rocznie na książki i zawyżam statystyki statystycznego Polaka, co do ilości książek przeczytanych.

Książka jest już wizualnie przyjemna dla oka. Fajna, matowa okładka, odpowiednia wielkość czcionki. Nie wspomnę już o zapachu książki <ponownie zboczeniec mode on>.

Nie uważam siebie za osobę gorliwie wierzącą < nie wierząca, praktykująca-uwierzycie?>, dlatego ze strachem kupowałam ową książkę. Obawiałam się, że będzie w niej zbyt wiele o Bogu. Bóg owszem jest, ale autorka nie narzuca go nam w nachalny sposób <musisz wierzyć, bo inaczej wylądujesz w piekle, ladacznico!>

Jak podtytuł sugeruje, w książce znajdziecie 50 lekcji, czyli felietonów, na trudniejsze chwile w życiu. Z tyłu książki jest miejsce na tworzenie własnych notatek, co jest bardzo praktyczne.

Co autorka może wiedzieć o tych trudniejszych chwilach? Ano miała raka, za którego obecnie jest wdzięczna, gdyż zmienił on jej życie nie do poznania. Regina została pozbawiona obydwu piersi, aby uratować swoje życie. Mimo, że w książce znajdziecie wiele wspomnień dotyczących jej choroby, myślę, że rady, których udziela nam autorka, są przydatne dla każdego. Nawet zakupoholiczki znajdą porady dla swojego portfela :)

Myślę, że najlepszym podsumowaniem książki będzie podanie Wam w kilku punktach, o czym pisze autorka i mały komentarz.

  • Mogę zamiast muszę- o tym mogliście przeczytać już u wielu blogerów. Regina wyjaśnia, że powinniśmy powinność <muszę> zamienić na wdzięczność <mogę>. Paradoksalnie chodzi o to, że nie MUSIMY płacić rachunków, a MOŻEMY. Skoro płacisz rachunek za internet, telefon, wodę, prąd to znaczy, że cię na to stać i możesz sobie pozwolić na posiadanie takich udogodnień. Dlatego możesz, a nie musisz. Musisz pozmywać naczynia? Nie! Możesz je pozmywać, bo masz po czym. Zjadłeś ciepły posiłek więc powinieneś za to być wdzięczny. Zjadłeś go w otoczeniu najbliższej rodziny? Masz rodzinę, nie jesteś sam, więc bądź wdzięczny.

  • Nie myśl o tym, jak długą drogę masz przed sobą- to może cię zniechęcić. Rób wszystko po kolei w dążeniu do swojego celu. Każdy kolejny krok zbliża cię ku niemu.

  • Potrzeba posiadania a chęć posiadania- musisz coś mieć, czy chcesz? Zastanowienie się nad takimi kwestiami może pomóc nam wiele zaoszczędzić. Ja ostatnimi czasu nie kupuję niczego pod wpływem impulsu. Wracam do domu, szukam takiej samej rzeczy, ale taniej. Tworzę też listę, czy na pewno muszę to mieć? Czy jest mi to niezbędne, czy za tydzień czy dwa mi się nie znudzi? 

  • Płać gotówką, a nie kartą- o tak, racja! Pieniążka trudno wręczyć pani w kasie, za to kartę- czego oczy nie widzą <ubytku z konta> tego sercu nie żal :)

  • Trzeba być silnym, żeby płakać. Łzy nie są oznaką słabości- dla mnie było to odkryciem. Bronienie się przed łzami nie jest niczym dobrym. Hamowanie i tłumienie emocji też. Lepiej wyrzucić z siebie wszystko, oczyścić duszę.

  • Przyjaźń w związku jest na pierwszym miejscu- trochę sceptycznie podeszłam do tej rady. Czasami denerwuje mnie, że mój narzeczony zachowuje się przy mnie, jak przy swoim kumplu! Musimy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy możemy powiedzieć naszemu partnerowi wszystko. Osobiście uważam jednak, że każdy powinien mieć jednak jakieś swoje, nikomu nie szkodzące tajemnice. 

  • Wiele rad znajdziecie odnośnie dzieciństwa. Pozwólcie, że zacytuję je słowo w słowo: kiedy moje emocje nie pasują do bieżących wydarzeń wiem, że chodzi o dzieciństwo; ale zamiast wściekać się i krzyczeń, zamykam się w sobie i płaczę. To stare łzy; Dzięki zmianie sposobu myślenia nie pozbędziesz się ran z dzieciństwa, ale przestaniesz je rozdrapywać; Napisz swoje dzieciństwo od nowa <Regina kupiła sobie kiedyś dziecięce buciki, których nie dostała od mamy. Ja kupiłam sobie w dzień dziecka misia, o jakim zawsze marzyłam>. Na szczęśliwe dzieciństwo nigdy nie jest za późno.

  • Pogódź się z przeszłością, nie zmienisz jej- temu poświęcony był poprzedni wpis. 

  • Nie porównuj swojego życia z życiem innych- nie wiesz, jaką ludzie przeszli drogę, aby być tymi, którymi są teraz. Nie wiesz, jakich dokonali wyrzeczeń. Nie wiesz, jakie demony siedzą w ich głowach. Może wcale nie ma im czego zazdrościć? Ciesz się tym, co masz własnego, na co sam zapracowałeś. Nie pożyczaj cudzego życia. Zazdrość to starta czasu.

  • Stań się atrakcyjny dla samego siebie- inwestuj w siebie! Jeżeli sam/ sama siebie nie kochasz, nie dziw się, że inni też trzymają się od ciebie z daleka.

  • Nie daj się nikomu zniechęcać- sam wiesz najlepiej, co jest dla ciebie dobre <chyba, że rodzice namawiają cię do rzucenia palenia czy zaprzestania brania narkotyków, to może jednak ich posłuchaj :)>

  • Początkujący pisarze znajdą dla siebie wiele rad, jak NIE pisać. Ten felieton napisany jest w bardzo humorystyczny sposób i ja znalazłam tam dla siebie mnóstwo motywacji :)

  • Bądź spontaniczny. Koniec z traceniem czasu, koniec z brzydkimi ubraniami, koniec z nudnymi filmami. Byłam kiedyś uparciuchem w kwestii książek. Jak już kupiłam to MUSIAŁAM przeczytać ją do końca, mimo tego, że była nudna jak flaki z olejem. Dość tego! Szkoda na to czasu! To samo dotyczy filmów. 

  • Nie zgadzam się na coś, czego nie chcę robić- nie rób niczego pod przymusem.

  • Starzy ludzie i dzieci wiedzą, jak żyć- kolejny zabawny rozdział. Dzieciom uchodzi na sucho, a starych ludzi w ich wieku już nie obchodzi, co sobie ludzie o ich zachowaniu pomyślą :) Bądźcie ekscentryczni.

  • Zacznij odkładać na emeryturę- Regina chyba nie wie, jaka jest płaca w Polsce :P Ale nawet zaoszczędzone 50 zł miesięcznie przez kilkadziesiąt lat poprawi nasz byt w przyszłości. Zwłaszcza, że moje pokolenie non stop straszy się, że emerytury nigdy na oczy nie zobaczy :(

  • Wyobraź sobie wymarzony dzień, a potem go przeżyj.

  • Uporządkuj swoje priorytety.

  • Pozbądź się wszystkiego, co nie jest piękne lub radosne.

  • Kto o nic nie prosi, niczego nie dostaje.

  • Podczas gorszego dnia nie podejmuj żadnych kluczowych decyzji. Niczego nie analizuj. Trzymaj myśli na wodzy.

  • Zapanuj nad własnym umysłem. W życiu przydarza ci się to, co przyciągasz do siebie myślami. Tym, o czym myślisz, kształtujesz swoje życie. 

  • Nie staraj się żyć zbyt ostrożnie. Nie bój się życia, cierpienia, ani porażki. Poświęć bezpieczeństwo, by zyskać coś lepszego. 

  • Nie patrz na życie z boku!

Tak wygląda Bóg nigdy nie mruga w pigułce. Jednak ze względu na  refleksje, anegdoty i liczne opowiastki, polecam przeczytanie na własne oczy :)

Całusy,
M.




Ps. Każdy komentarz jest dla mnie bardzo cenny. Wiem wtedy, że nie piszę tego tylko dla siebie i dla ewentualnie moich dwóch kotów :)

26 komentarzy:

  1. Rzadko czytam, ale to brzmi jakoś tak dziwnie zachęcająco.. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Często mam wrażenie, że autorzy używają słowa Bóg dla lepszej sprzedaży i zachęty. Książka wydaje się dobrym poradnikiem jak lepiej żyć, chociaż nie w moim guście.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie Bóg jest ostatnim słowem, jakie mnie przyciąga do sięgnięcia po książkę :)

      Usuń
  3. jaki Tytuł!!!! i ksiazka typu osobne opowiesci to cos idealnego dla mnie!!!!! lubie takie ksiazki bo mam mało czasu na czytanie i czesto zapominam co sie dzialo wczesniej i lubie włąsnie takie podzielone, dzieki za ten post!!!! wiem co teraz bede czytac :))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam i do pośmiania się i do refleksji :)

      Usuń
  4. fajna jest ta książka, choć tytuł też mnie początkowo zniechęcił :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zaczęłam wczoraj i już się zakochałam. Świetnie się czyta!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zastanawiam się nad kupnem jej drugiej książki "Jesteś cudem". Tylko zastanawiam się, czy treść się bardzo powiela?

      Usuń
  6. Nie lubię poradników, ale takie streszczenie przeczytam. O starych ludiach i dzieciach - trafne. i wymarzony dzień - nie myślałam nawet o tym.

    OdpowiedzUsuń
  7. Doprawdy, nie mam pojęcia dlaczego nie mam Cię jeszcze w obserwowanych! :) Naprawiam teraz swój błąd i naprawdę, taki post był mi dzisiaj potrzebny! Dodaję go do zakładek, żebym mogła łatwo i szybko do niego dotrzeć. ściskam

    OdpowiedzUsuń
  8. książki z osobnymi opowieściami są super :)
    http://coeursdefoxes.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. Książka musi być naprawdę świetna. Bardzo lubię takie motywujące tematy tym bardziej jeżeli są to porady od osób, które w życiu faktycznie dużo przeżyły :)
    xox, Berries
    www.facebook.com/wiktoriabachowskaphotography

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytałam jakiś czas temu recenzję o tej książce, i powiem że chętnie bym sięgnęła

    OdpowiedzUsuń
  11. Jestem strasznie ciekawa tej książki, ale niestety mam teraz niesamowite zaległości w czytaniu czegokolwiek, więc będzie musiała poczekać na swoją kolej. Co do Twoich zboczeń... lubię kupować książki, gorzej z czytaniem tych kupionych (takie moje tsundoku...), wolę czytać książki z biblioteki, takie już po "przejściach" i kocham zapach książki, jak każdy, chyba bibliofil czy mól książkowy :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja wręcz pokochałam tę książkę :) czytałam ebooka ale najchętniej kupiłabym kilka jej egzemplarzy - jeden dla siebie, pozostałe na prezenty.
    Będę na pewno do niej wracać, bo moim zdaniem odpowiada na wiele pytań, jest inspirująca i daje do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie dzięki tworzeniu notatek z tyłu książek, można szybko wrócić do najważniejszych kwestii :)

      Usuń
  13. Nie wiem w jakim ja świecie żyłam, ale ta książka w żadnym wypadku nie kojarzyła mi sie z tym co tu napisałaś i dlatego omijałam ją szerokim łukiem. Brzmi dobrze - zapisuję sobie na wishliście! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przekartkowałam w empiku jej drugą książkę i tam już jest dużo więcej odniesień do Boga, dlatego chyba "Jesteś cudem" póki co sobie daruję.

      Usuń
  14. Czyli książkę polecasz? Może też ją zakupię, albo chociaż przeczytam :)
    Nie porównuj swojego życia z życiem innych - jak często to robię! Praktycznie codziennie...
    Zapanuj nad własnym umysłem. Dokładnie.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Często mówię sama o sobie, że jestem panterą, więc nie wiem czy odbiór przez trzeciego kota wyda Ci się ineteresujący, ale zaryzykuję. Jestem tu! :) Sugeruję zmianę czcionki tekstu głównego - szkoda, żeby ciekawą treść zaburzał nieciekawy odbiór, bardzo nieprzyjemnie się czyta tak szeroko rozstawiony font.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie gadaj, najdłużej wybierałam czcionkę i każda wydawała mi się do kitu :P

      Usuń
  16. ksiazka juz jest na mojej liscie must have, najbardziej podoba mi sie Potrzeba posiadania a chęć posiadania ja staram sie ostatnio stworzyc cos co mi sie podoba w domu sama i wtedy wiem czy to jest to i czy dobrze zrobilam no nie z kazda rzecza sie to udaje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie zadaje pytanie, czy jest mi to niezbędne do mojego szczęścia czy też ułatwi mi to w jakikolwiek sposób życie :) coraz częściej pada odpowiedź NIE :P

      Usuń
  17. Książka wydaje mi się ciekawa i kupię sobie pod choinkę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Jedna z lepszych, które przeczytałam :)

    OdpowiedzUsuń